Jump Record
Alan posted on 05.01.2009 @ 14:48Nie wiem czy on się tam na końcu popłakał, ale w każdym razie chyba nikt nie będzie miał mu za złe. Mi by poleciało chyba wszystkimi otworami. Jeszcze przed skokiem oczywiście.
Nie wiem czy on się tam na końcu popłakał, ale w każdym razie chyba nikt nie będzie miał mu za złe. Mi by poleciało chyba wszystkimi otworami. Jeszcze przed skokiem oczywiście.
Park Yellowstone
“Park usytuowany jest na rozległym wulkanicznym płaskowyżu, pod którym na głębokości 8 km znajduje się ogromna komora magmowa (dł. 70 km, szer. 30 km). W przeszłości (przed ponad 2 mln lat, 1,3 mln lat i 640 tys. lat) dochodziło w tym miejscu do eksplozji superwulkanu, powodujących ogromne i rozległe zniszczenia.”
W 2005 roku BBC i Discovery Channel, nakręciły futurystyczny dokument o wybuchu wulkanu pod parkiem Yellowstone. Z pewnością znajdziecie go gdzieś na video google. Nie wiem jak, ale pamiętam, że oglądalem fragment tego filmu. Przypominało to trochę dokumenty o spadających meteorach, które niszczą pół planety. Tego typu polot i fantazja.
Wyborcza.pl w listopadzie odkopała temat, uspakajając jednak pod koniec, że choć nasiliły się objawy, które mogą wskazywać na wzrost niebezpieczeństwa wybuchu “Superwulkanu”, to jednak do takiej katastrofy jeszcze daleko i nie wiadomo nawet czy w ogóle.
4 dni temu, geolog Christopher C. Sanders wystosował informację, w której wyraził się dosyć jasno.
“[...]w przeciągu ostatniego tygodnia USGS odnotowało 252 trzęsienia ziemi. Mamy trójwymiarowy obraz magmy unoszącej się pod ziemią. Są to wszystkie znaki ostrzegawcze przed wybuchem super wulkanu. - Chcę, aby wszyscy opuścili teren Yellowstone National Park i jego okolicę w odległości 200 mil (ok 320 km)[...]“
Mówi się, iż chmura wulkanicznego pyłu zakryła by… połowę Stanów Zjednoczonych. Czy lada dzień będziemy świadkami prawie apokaliptycznego wydarzenia?
Podesłał sentinel.
A jeżeli kogoś interesuje historia powstania filmiku to więcej na stronie autora.
Musiałem skrócić nazwę posta, żeby mi się w jednej linijce z cyfrą mieściła :) tak na przyszłość, jakbyście chcieli po “saturday” szukać.
(więcej…)
Każdy wie, że okres przedświąteczny to złoty czas dla producentów/dystrybutorów gier na konsole jak i samych konsoli. Po tym kto ile sprzedał przed świętami, można poznać w jakiej jest kondycji. Jeżeli coś szło nie tak w ciągu całego roku, można to nadrobić w kilka tygodni przed świętami.
Wydaje się, że wszyscy to wiedzą.
No właśnie.
Wydaje się.
Są tacy, którzy myślą, że gra o pedalskich szmaciankach jest na tyle zajebiście przełomowym pomysłem, że w walce z konkurencją przed świętami nie warto robić już nic więcej. Klienci przecież zapewne się pozabijają, żeby kupić PS3 i pograć w tę grę wszech czasów.
Jak to się stało, że te przewidywania nie były trafione? Tego chyba nie wie nikt. Nikt w sony oczywiście. Bo ja wiem. Z resztą okazuje się że nie tylko ja.
Pamiętacie mój post o zalewanym wodą pokładzie Sony? Tutaj macie tekst mądrzejszych ode mnie, próbujących wytłumaczyć to zjawisko. Tekst przeczytajcie w całości. Ja natomiast, nie byłbym sobą gdybym nie zacytował najciekawszego kawałka:
Nintendo last month sold 2 million Wii machines in the U.S., while Microsoft sold 836,000 Xbox 360s and Sony sold 378,000 PS3s . . . .
taa… wii jest pedalskie… na każdych 100 kupujących konsole w USA, 62 to geje… zapewne…

Dziwaczny, niezdarny, inny. Specjalnie na Sylwestra. Zamiast konkretnie podanych twórców podaje jedynie mix/mixtape/set z którego wyciąłem interesującą część. Dodałem kilka przypraw i wyszła składanka. Jestem zdania, że osoba miksująca jest tak samo ważna, jak osoba tworząca dany utwór. Czasem ważniejsza. Czego możecie się spodziewać? Muzyka z elektronicznym klimatem Londynu. Zabieram ją z sobą na imprezę sylwestrową - idealnie pasować będzie do moich seledynowych, ortalionowych dresów. Może znajdziecie coś miłego. Przestawiajcie do woli.
Tracklist w rozwinięciu postu.
Hej, prawie zmiótł go samochód, ale co tam, przeciez i tak najważniejsze są zdjęcia. Bezcenna jest chwila gdy żelazo prawie robi z niego siekę, po czym po sekundzie unosi aparat i podniecony zaczyna pstrykać foty. Mistrz. Podrzucił Grzesiek.
Już jutro sylwester, więc korzystając z wolnej chwili życzymy Wam wszystkiego co najlepsze w 2009 roku :) Życzą Wam także chłopcy z rosyjskiego boysbandu. Wiem, że było, ale Tomek dzisiaj mi to podesłał i stwierdziłem, że to dobra okazja na re-post tego jakże pięknego materiału :)
Hit imprezy z której właśnie wróciłem… Genialny pomysł, ja lolowałem :)
Tekst Wojciecha Młynarskiego z 1991 roku. Ponadczasowe.
Prawie jak World Trade Center 11 września, tyle że bez… terrorystów.
Nowe. Prodigy.
Czy muszę dodać coś więcej? Pachnie jak jak stare, dobre Experience, mam mokro w gaciach. Album w marcu ‘09. “We are The Prodigy”!